Religię dżinijską można określić jako kult wyrzeczenia. Podobna do buddyzmu, powstała w tym samym miejscu i okresie, jednak nieco wcześniej. Również uwarunkowania narodzenia się jej były podobne - poczucie niepewności życia i mienia w braku stabilności politycznej i ekonomicznej. Obie religie cechuje kontynuacja myśli filozoficznych upaniszad, doktryna o kołowrocie wcieleń zależnych od czynów człowieka, ascetyzm, zakaz zabijania, monastycyzm, kult nauczycieli i kazań oraz analogia ich żywotów. Jednak dżinizm większy nacisk kładł na ascezę, posty, zakaz zabijania i publiczną spowiedź.
Założenie dżinizmu przypisuje się Wardhamanie Mahawirze (VI-V w.p.n.e). Prawdopodobnie był on jedynie reformatorem istniejącej religii, a jego poprzednik Parświnatha uznany jest za postać historyczną. Dzisiejsze formy dżinizmu cechują elementy hinduizmu (efekt prześladowań ortodoksji hinduistycznej) jak i wierzeń ludowych. Wyznawcy dzinizmu dzielą się na dwa odłamy:
- śwetsmbarowie - odziani w białe szaty, mniej rygorystyczni
- digambarowie - odziani w powietrze (nadzy), dla których ważniejsza jest asceza i oderwanie od społeczeństwa.
Póżniejszy dzińizm stworzył koncepcję czasu i kosmografii. W naukach dżinizmu czas jest nieskończony, którego symbolem jest koło o dwunastu szprychach podzielone na dwie równe części, które porusza się w dół i do góry, tworząc zstępujące i wstępujące ery.
Zgodnie z dżinizmem, na początku obecnej ery zstępującej świat przeżywał wiek szczęśliwości. Ziemia była płaska, a ludzie dobrzy. Zyjący wówczas człowiek był długowieczny, silny, miał sześć mil wysokości i 156 żeber, a jego synowie i córki rodziły się parami. Drzewa rodziły oprócz owoców naczynia, muzykę, światło, klejnoty, szaty i pałace, co nie dawało powodów do zabijania, tym bardziej, iż spożywano jedynie raz na cztery dni pokarm wielkości ziarnka. Po śmierci ludzie odchodzili wprost do świata bogów. Jednak sytuacja wraz z upływem czasu zmieniała się - człowiek malał, jadł więcej i robił się gorszy.
Według rachuby dżinizmu obecnie mamy piątą część zstępującej ery, która zaczęła się trzy lata po śmierci Mahawiry i będzie trwała 21 000 lat, w czasie których nie narodzi się ani jeden tirthankara. Wreszcie ludzie staną się podli i całkowicie zniknie dżinizm.
Następne 21 000 lat będzie jeszcze straszniejsze. Skróci się długość ludzkiego życia, dni będą gorące, noce zimne a ludzie, zwierzęta, ptaki i nasiona znajdą schronienie jedynie w Gangesie, jaskiniach i oceanie. Przez siedem dni będzie padał siedmioraki deszcz, który zapłodni ziemię, aż przybędzie 24 dżinów nowej wstępującej ery.
Wyznawcy dżinizmu czczą 64 wielkich mężów pojawiających się w każdym cyklu czasu. Należą do nich oprócz tirthankarów:
- 12 władców świata
- 9 Wasudewów
- 9 Antywasudewów
- 9 Baladewów
Świat zamieszkuje również cała masa bogów i demonów. Bogowie należą do czterech głównych i wielu mniejszych kategorii, od boskich zamiataczy i słóg, aż po głównego boga Indrę. W dżinizmie bogowie są istotami niedoskonałymi, podległymi wcieleniom, lecz szczęśliwszymi od ludzi. Nie mogą osiągnąć wyzwolenia, zanim nie urodzą się jako ludzie.
To właśnie w ludzkiej figórze mieści się obraz wszechświata zamieszkanego przez bogów, ludzi i demony. W prawej nodze mieści się niższy świat składający się z siedmu różnych piekieł:
- wybrukowanego twardymi kamieniami
- wybrukowanego ostrymi kamieniami
- wyłożonego wrzącym piaskiem
- wyłożonego mułem
- wypełnionego dymem
- dość ciemnego
- całkiem mrocznego
W piekłach żyje piętnaście klas najniższych bóstw trudniących się męczeniem grzeszników na różne sposoby: od niszczenia nerwów ofiar (by je zmiękczyć), przez bicie, odrywanie kości od ciała, rozdzieranie ciała, przeszywanie włuczniami, przypiekanie, ściskanie kleszczami, zakopywanie w gorącym piasku, uderzanie o kamienie w strumieniach wrzącej wody aż po zamykanie w czarnych dziurach.
W lewej nodze na poziomie piekieł znajdują się podziemia, w których przebywają mniejsze bóstwa takie jak nagowie i jaszkowie oraz różne złośliwe duszki i demony. W najniższych poziomach podziemia przebywają najwyższe wzrostem stworzenia - im bliżej powierzchni, tym niższy wzrost.
Pod stopami osoby-wszechświata mieszczą się piekła przeznaczone dla najgorszych grzeszników, którzy się nigdy stamtąd nie wydostaną.
Na poziomie talii figury znajduje się świat ludzi. Patrząc na niego z góry widać dysk z górą Meru w centralnej części. Wokół Meru rozciąga się wyspa - kontynent indyjski otoczony oceanem. W dalszej części koncentrycznie układają się inne wyspy-kontynenty.
Pierś figury-kosmosu mieści światy bogów, którzy przebywają w słońcu, księżycu, planetach, gwiazdach i konstelacjach, lub poruszają się w wozach powietrznych.
Dla wyższej kategorii niebian przeznaczona jest szyja, a twarz dla jeszcze subtelniejszych istot zajmujących pięć rejonów, każdy ze swoją Indrą.
Dwanaście mil nad najwyższym ze światów rozpościera się olbrzymi parasol ze szczerego złota. Jest on niezmiernie długi i szeroki, pośrodku gruby na osiem mil, przy brzegach cienki jak musze skrzysła. Nad parasolem znajdują się białe miejsca bezgranicznego szczęścia. Milę nad nimi kończy się świat. W Najwyższej strefie żyją nieskończenie długo doskonałe dusze, które są wolne od wcieleń i widzialnego kształtu.
Popularny dżinizm czci boginię Śri, Saraswati, szesnaście Bogiń Wiedzy, matki tirthankarów orza osiem Matek. Najpopularniejsza jest Ambika (Matka), jakszi z otoczenia Neminathy, która jest uważana za wcielenie dobroci, troskliwości, opiekuńczości i płodności. Przedstawiana jest siedząca na lwie, z dzieckiem na kolanach i pękiem owoców mango w ręku.



czytaj również
Wardhaman Mahawira
Tirthankarowie











góra  strony...





Dorota Kuryło