tajemnice kosmosu



echo narodzin pierwszych gwiazd



Naukowcy coraz dalej i głębiej zanurzają się w przeszłości, by poznać naturę powstania wszystkiego. Do tej pory udawało się dostrzec jedynie poświatę Wielkiego Wybuchu. Ktoś powie - czy aby na pewno można powiedzieć, że jedynie? Ale ponieważ pragniemy poznać bardziej, lepiej i dokładniej, badania nad tym by "cofnąć się w czasie" ciągle trwają. I przynoszą konkretne wyniki.
Astronomom udało się "cofnąć" do ok. 180 milionów lat po Wielkim Wybuchu i po raz pierwszy wykryć sygnał pochodzący od pierwszych gwiazd powstałych we Wszechświecie. Udało się to dzięki obserwacji wodoru, pochłaniającego część pierwotnego światła. Okazuje się, że wodór wypełniający wczesny Wszechświat był zimniejszy, niż do tej pory przypuszczano - prawdopodobnie za sprawą wpływu ciemnej materii.
Badaniami kieruje Judd Bowman z Arizona State University w Tempe, a ich wyniki publikuje w NATURE, gdzie możemy przeczytać m.in. że spodziewano się , iż ultrafioletowe światło pierwszych gwiazd przenikało do pierwotnego wodoru, powodując absorbowanie przez gaz, a "fotony z kosmicznego tła mikrofalowego, wytwarzając zniekształcenie widmowe, które powinno być zauważalne dzisiaj przy częstotliwościach radiowych mniejszych niż 200 megaherców ". Spłaszczony profil absorpcji w uśrednionym dla nieba spektrum radiowym, choć w dużej mierze zgodny z oczekiwaniami, to jego amplituda jest ponad dwa razy większa od przewidywanej. Jak pisze Bowman "Ta rozbieżność sugeruje, że albo pierwotny gaz był znacznie zimniejszy, niż się spodziewano, albo temperatura promieniowania tła była wyższa niż oczekiwano." i "jedynie chłodzenie gazu w wyniku oddziaływań między ciemną materią a barionami wydaje się wyjaśniać obserwowaną amplitudę"
Saleem Zaroubi, kosmolog z Uniwersytetu w Groningen w Holandii doceniając niezwykłą wagę tej informacji (choć oczywiście inne zespoły naukowców będą musiały potwierdzić badania zespołu Bowmana) stwierdza, iż rezultaty prac wydają się być solidne.
Zgodnie z obowiązującą teorią, około 370 000 lat po Wielkim Wybuchu ze zjonizowanej plazmy zaczęły tworzyć się neutralne atomy wodoru, następnie pod wpływem grawitacji łączyć się, tworząc gwiazdy. Badania zespołu Bowmana (sprawdzanie, czy sygnał nie pochodzi z innego źródła, nie jest wywołany przez instrumenty obserwacyjne lub nie jest efektem szumu) trwały dwa lata. I jak mówi Bowman - "Po dwóch latach przeprowadziliśmy wszystkie te testy i nie mogliśmy znaleźć żadnego alternatywnego wyjaśnienia. W tym momencie zaczęliśmy odczuwać podekscytowanie. Jeśli naprawdę chcemy zrozumieć nasze kosmiczne pochodzenie, to jest to bardzo ważny krok w tym kierunku"
Podczas śmierci pierwszych gwiazd, energetyczne promienie X podniosło temperaturę gazu, dając początek cięższym pierwiastkom - budulcowi późniejszych gwiazd innego typu. Zespół Bowmana okres ten oszacował na około 250 milionów lat po Wielkim Wybuchu.
Rennan Barkana, kosmolog z Uniwersytetu w Tel Awiwie zauważa - "Wyniki sugerują również, że ciemna materia powinna być lżejsza niż wynika z dominującej teorii. To może pomóc wyjaśnić, dlaczego fizycy nie zaobserwowali bezpośrednio ciemnej materii w eksperymentach przeprowadzanych prze dziesięciolecia."
Obecnie musimy się jednak uzbroić w cierpliwość w oczekiwaniu na wyniki badań innych zespołów, mogących potwierdzić wyniki obserwacji zespołu Bowmana.







góra  strony...





Dorota Kuryło