Wiadomo było, że kiedyś istniał. Do tej pory jednak nikt nie potrafił wskazać dokładnego miejsca, ani opowiedzieć, jak wyglądał. Dzięki metodzie lotniczego skanowania laserowego archeolodzy odkryli w Giecznie (woj. łódzkie) relikty siedziby rycerskiej z XIV wieku.
"Badania wykopaliskowe w pełni potwierdziły obecność rycerskiej siedziby obronnej z okresu późnego średniowiecza. Okazało się, że dzięki analizie danych pochodzących ze skanowania laserowego z powietrza, udało się nam odkryć nieznany wcześniej obiekt obronny o znacznych walorach poznawczych” – mówi dr Jerzy Sikora z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego (UŁ). Zdaniem badacza uwagę zwraca przede wszystkim doskonale zachowana fosa wraz z drewnianymi konstrukcjami obronnymi oraz cennymi, rzadko odkrywanymi zabytkami.
Gieczno to dzisiaj niewielka miejscowość położona w gminie Zgierz, około 25 km na północny wschód od Łodzi. Najstarszym zabytkiem jest drewniany, późnobarokowy kościół, stojący na miejscu starszej, świątyni o średniowiecznej metryce oraz ruiny murowanego dworu. Jednak dzięki zachowanym dokumentom historycy wiedzą, że Gieczno istniało co najmniej od połowy XIV wieku
„Do tej pory jednak nie udało się zidentyfikować w Giecznie rezydencji jego średniowiecznych właścicieli” – wyjaśnia dr Jerzy Sikora.
Przełomem był rok 2014, kiedy Paweł Zawilski, pracownik Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, przeglądając cieniowany Numeryczny Model Terenu w portalu Geoportal.gov.pl, zlokalizował charakterystyczny kształt owalnej platformy o średnicy około 33 metrów, obwiedziony wyraźnym zagłębieniem terenowym fosy, za którą znajdował się niewysoki wał. Obraz powstał w oparciu o lotniczy skaning laserowy (ALS).
„To był strzał w dziesiątkę! W kwietniu zeszłego roku przeprowadziliśmy rozpoznanie w terenie, które potwierdziło nasze domniemanie. Charakterystyczna forma terenowa, położona na łąkach, na wprost zabytkowego kościoła, tuż obok współczesnej zabudowy wsi wyglądała bardzo obiecująco” – mówi dr Sikora.
Aby upewnić się, pod koniec zeszłego roku wykonano niewielkie prace wykopaliskowe. Wynik potwierdził przypuszczenia archeologów. W toku badań udało się odkryć relikty średniowiecznego gródka rycerskiego o dwóch fazach rozbudowy. W starszej miał on formę niewielkiej warowni otoczonej szeroką na 11 m fosą. Na zewnątrz fosy znajdował się niewielki wał, który usypano z materiału pozyskanego w trakcie kopania fosy. Sam gródek obwarowany był palisadą, zbudowaną w przepołowionych pali dębowych. Ich analizy specjalistyczne (datowanie węgla radioaktywnego C14) wykazały, że najbardziej prawdopodobną datą ich ścięcia są dwa przedziały czasu: 1286-1316 i 1355-1389. Wewnątrz gródka archeolodzy natknęli się na relikty zabudowy drewnianej – zapewne fragmenty dworu. Pozyskany w tym miejscu materiał zabytkowy, głównie fragmenty naczyń ceramicznych, wskazuje, iż dwór powstał w początkach drugiej połowy XIV wieku, co odpowiada częściowo uzyskanej dacie radiowęglowej z palisady. Przebudowa gródka nastąpiła najprawdopodobniej już w XV wieku. Wyraźnie podwyższono nasyp, a w jego centralnej części powstała zapewne drewniana wieża.
Mimo poważnych zniszczeń majdanu i konstrukcji obronnych, archeologom udało się wydobyć szereg zabytków ilustrujących życie ówczesnych mieszkańców dworu. Jak zwykle w przypadku wykopalisk na terenie Polski dominowały fragmenty naczyń ceramicznych, ale oprócz nich udało się znaleźć między innymi grot bełtu kuszy i fragment sprzączki pasa.
„Szczególnie interesujące było znalezisko z wypełniska fosy, w postaci fragmentu skórzanego buta, pasa oraz niezwykłej kuli drewnianej o średnicy ok. 5 cm, z trzpieniem, zdobionej ornamentem plecionki i palmet. Była to prawdopodobnie gałka mebla stanowiącego wyposażenie rycerskiej rezydencji” – wylicza dr Sikora. Znaleziska wykonane z materiałów organicznych bardzo rzadko zachowują się do naszych czasów. W tym przypadku przetrwały ze względu na dużą wilgotność dawnej fosy – archeolodzy musieli korzystać w czasie badań z pompy, którą usuwali wodę podskórną.
W niedalekim sąsiedztwie gródka, na południe od niego, archeolodzy odkryli pozostałości podgrodzia z tego samego okresu – najprawdopodobniej były to ślady gospodarczego zaplecza dla obronnej siedziby rycerskiej. Najlepiej zachował się piec gliniany.
„Odkrycie wskazuje na olbrzymi potencjał metody skanowania laserowego z powietrza w archeologii także na terenie względnie dobrze rozpoznanym, jeśli chodzi o zasoby dziedzictwa archeologicznego, nie pokrytym lasem i dość gęsto zasiedlonym współcześnie” – kończy dr Sikora.






żródło:www.naukawpolsce.pap.pl












góra  strony...





Dorota Kuryło