Ciekawą przygodę przeżyli pewni szwedzcy nurkowie. W czasie wakacji, nurkując w okolicach Wysp Alandzkich natrafili na wrak okrętu, który okazał się być dla nich niezwykle gościnny. Ponieważ nie wiedzieli, co to za jednostka i nie potrafili określić jej wieku, wzięli z wraku jedynie butelkę, która miała im pomóc w datowaniu znaleziska.
Po otwarciu butelki okazało się, że zawiera doskonały, nadal nadający się do picia szampan.
Znawca stwierdził, że jest to butelka szlachetnego trunku firmy Moet & Chandon, w której produkowano też słynny Don Perignon.
Francuscy eksperci są przekonani, że butelka z dna Bałtyku to prawdziwy Veuve Clicquot (początek produkcji w 1772r.), w dodatku sprzed 200lat. Jest to tym samym najstarszy nadający się do spożycia szampan na świecie.
Niewykluczone, że szampan był darem Ludwika XVI dla cara Rosji. Wartość jednej butelki oszacowano na razie na ponad 50 tys. euro. Jeśli potwierdzi się, że szampan był królewskim podarunkiem,wartość butelek może jeszcze wzrosnąć. Ostatnio znaleziono we wraku również piwo.












góra  strony...





Dorota Kuryło