tajemnice kosmosu



Planeta 9



Wszyscy pamiętamy historie degradacji Plutona - pozbawienie go statusu planety. Czy zatem nasz Układ Słoneczny liczy sobie 8 planet?
Istnieje teoria, że jest ich jednak 9. Do takiego wniosku doszli astronomowie Konstantin Batygin i Michael Brown z California Institute of Technology (Caltech). Miałaby sie ona znajdować poza pasem Kuipera, posiadać masę ok. 10 mas Ziemi i okres obrotu dookoła Słońca rzędu 15 tysięcy lat. Do takich wniosków doszli opierając się na analizie statystycznej orbit odległych planetoid i planet karłowatych, charakteryzujących się ekscentrycznymi orbitami (od 0,7 aż do ponad 0,9) i okresem obrotu dookoła Słońca rzędu 4 do 12 tysięcy lat. Ułożenie obiektów takich jak 90377 Sedna, 2007 TG422, 2013 RF98 czy 2012 VP113, sugerować może bowiem wpływ masywnej planety.
Powstały publikacje dotyczące "Planety 9". Według Renu Malhotra z University of Arizona, ta masywna planeta powinna mieć okres obiegu rzędu 17120 lat i krążyć w średniej odległości około 665 jednostek astronomicznych od Słońca.
Pomimo dokładnych obliczeń, potwierdzających teorię "Planety 9", niestety wciąż jeszcze nie została ona zlokalizowana, więc tak naprawdę nie ma pewności co do jej istnienia. W publikacji Browna i Batygina dotyczącej miejsc, gdzie “Planeta 9” może się obecnie znajdować, wyznaczono trzy strefy poszukiwań:
- obszary przebadane
- rejony z planowaną obserwacją nieba
- obszary, w których jeszcze nie zaplanowano poszukiwań
Według Browna i Batygina rozpiętość parametrów poszukiwanego obiektu jest większa, niż u Malhotra. Uważają oni, że “Planeta 9” ma masę pomiędzy 5 a 20 mas Ziemi, peryhelium w odległości 150-350 jednostek astronomicznych i średnią odległość w zakresie 380-980 jednostek astronomicznych.
A co z warunkami panującymi na "Planecie 9"? Tu również pojawiają się pewne teorie. Jonathan Fortney przypuszcza, iż temperatura efektywna kształtuje się na poziomie pomiędzy 35 a 50 K (Neptun ma 60K), co oznacza, że może tam dojść do częściowej kondensacji metanu w atmosferze. Oznacza to prawdopodobnie inną charakterystykę spektralną tej planety w porównaniu z Uranem i Neptunem.
Innym ciekawym zagadnieniem związanym z "Planetą 9" jest jej orbita. Umiejscowienie tak masywnej planety na tak dalekiej orbicie nie powinno mieć w ogóle miejsca. Gongjie Li, astronom CfA w Astrophysical Journal Letters zastanawia się nad pochodzeniem planety: czy ona już tam powstała czy też może powstała gdzie indziej i dopiero potem znalazła się na swojej nietypowej orbicie? Li wraz z Fredem Adamsem z University of Michigan przy pracy nad tym zagadnieniem przeprowadzili miliony symulacji komputerowych. Najbardziej prawdopodobnym wydaje się wariant, który zakłada przejście w pobliżu Układu Słonecznego innej gwiazdy, która swoją grawitacją odciągnęła "Planetę 9" od Słońca, co spowodowałoby znaczne poszerzenie i wydłużenie jej orbity. Słońce powstało w gromadzie tysięcy innych gwiazd, a we wczesnej historii Układu Słonecznego takie oddziaływania były dużo częstsze. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza wynosi jednak zaledwie ok. 10% i to przy założeniu, od samego początku planeta musiałaby się znajdować bardzo daleko od Słońca.
Astronom CfA Scott Kenyon wraz z Benjaminem Bromleyem (University of Utah), wykorzystując symulacje komputerowe zaproponowali teorię, według której "Planeta 9" uformowała się dużo bliżej Słońca, a oddziaływania grawitacyjne z innymi gazowymi olbrzymami, takimi jak Jowisz czy Saturn, mogły z czasem wyrzucić planetę na większą i bardziej eliptyczną orbitę. Co do uformowania się "Planety 9" na bardzo odległej orbicie okazało się, że odpowiednie połączenie początkowej masy dysku i czasu życia dysku, mogło pozwolić na powstanie "Planety 9", zanim koło Słońca przeszła gwiazda wzmiankowana przez Li.
Teoretycznie istnieją jeszcze dwie możliwości:
- "Planeta 9" jest egzoplanetą, przechwyconą z przechodzącego w pobliżu Słońca innego układu planetarnego
- "Planeta 9" jest planetą swobodną, która została przechwycona po tym jak za bardzo zbliżyła się do Układu Słonecznego
Oba scenariusze jednak mają mniej niż 2% prawdopodobieństwa.












góra  strony...





Dorota Kuryło