26 czerwca 2007 roku "Norway Post" podał informację, iż w trakcie prac w mieście Sarpsborg natrafiono na przypadkowe znalezisko. Archeolodzy prowadzący wykopaliska odkryli trzy szkielety - były to kości niemowlęcia i pary dorosłych ludzi z końca X w.n.e. Zarówno dziecko, jak i jedno z dorosłych należeli do typu nordyckiego, natomiast druga osoba dorosła posiadała cechy świadczące o pochodzeniu z rejonu Andów (np. zniekształcenie szyi, charakterystyczne dla kultury Inków).
500 lat przed zdobyciem przez Hiszpanów Nowego Świata, wikingowie wzięli kurs z L'Anse aux Meadows w Nowej Funlandii zwdłuż atlantyckich wybrzeży Ameryki Płn. i Meksyku. Przechodząc przez wąski lądowy przesmyk w Panamie dotarli do brzegów Pacyfiku, by ostatecznie dopłynąć do Ekwadoru lub Peru.
Odnaleziona czaszka Inki według norweskich uczonych pochodzi z tego samego okresu i sugeruje, iż średniowieczni wikingowie podczas swych podbojów pojmali go i przywieźli do Norwegii. Bez wątpienia jego wspólny pochówek wraz z dwojgiem Skandynawów świadczy, iż musiał on sobie zyskać w nowym domu ogólny szacunek.

Z całą pewnością odnaleziona w Sarpsborg czaszka Inki jest jednym z dowodów, iż wikingowie na długo przed Kolumbem z powodzeniem podróżowali do Ameryki Płd.


Niezwykle ciekawym znaleziskiem jest tzw. Kamień z Kensington.
Jest to odkryty 8 listopada 1898r. w Kensington w obecnym stanie Minnesota 90-cio kilogramowy monolit. Jak się okazało (po oczyszczeniu np. z korzeni drzew) 15-to centymetrowej grubości płyta o wymiarach 96 cm na 38 cm pokryta była pismem runicznym w dialekcie "e" języka szwedzkiego, jakim posługiwano się w średniowieczu w Gotlandii. Tekst w tłumaczeniu brzmiał:
"W wyprawie wojennej na zachód od Vinlandii bierze udział ośmiu Gotów i 23 mieszkańców północy. Dzień marszu na północ od tego kamienia założyliśmy dwa obozowiska. Pewnego dnia udaliśmy się na połów ryb. Po powrocie do obozowiska odnalazłem 10 ludzi skąpanych we krwi, nieżywych. Ave Maria, ratuj nas od złego! Dziesięciu ludzi na morzu dogląda naszych statków 14 dni drogi od tego miejsca. Roku pańskiego 1362."
Tekst podaje, iż wikingowie przybyli z Vinlandii. Według badaczy została ona zlokalizowana na wybrzeżu Maine lub na Labradorze, gdzie na stanowisku archeologicznym znanym pod nazwą L'anse aux Meadow zlokalizowano założoną 1000 lat temu osadę wikingów.
Monolit został odnaleziony na terenach uprawnych, które jednak w roku zapisanym na kamieniu były wyspą na wodach gruntowych, stanowiących płytkie jezioro w środkowej części Minnesoty.
Oczywiście autentyczność runów była cały czas podważana przez część badaczy. Znalazca monolitu, Olof Ohmann, po dziewięciu latach sprzedał znalezisko Hjarmarowi R. Holandowi, który przez 50 lat bronił kamienia i publikował wiedzę o nim w swych książkach i na popularnych wykładach. Oficjalnie uznano wreszcie, iż pochodzi on z czasów średniowiecza, a w 1948r. umieszczono go w słynnym Smithsonian Institution w Waszyngtonie.
Dyrektor instytutu, wypowiadając się na temat kamienia runicznego oświadczył, iż: "jest prawdopodobnie najważniejszym archeologicznym obiektem odkrytym w Ameryce Północnej."
Monolit jeszcze dwukrotnie zmieniał swe miejsce: w marcu 1949r. powrócił do Minnesoty do St. Paul w ramach obchodów 100-lecia stanu, a pół roku później trafił do Muzeum Runów w Aleksandrii, gdzie jest wystawiany do tej pory.
Wszelkie późniejsze jeszcze próby podważania autentyczności kamienia runicznego zostały definitywnie obalone przez Richarda Nielsena i Scotta Woltera w książce "The Kensington Rune Stone: Compelling News Evidence" (Kamień runiczny z Kensington: nowe zdumiewające świadectwa.)

Jak łatwo obliczyć, runy opisują wyprawę skandynawskich odkrywców sprzed 130 lat przed wyprawą Kolumba w poszukiwaniu Nowego Świata.


Już tylko te dwa archeologiczne dowody (a jest ich o wiele więcej) powinny być powodem do powtórnego, rzetelnego spisania historii Ameryki i poprawienia historii Świata.


cd














góra  strony...





Dorota Kuryło