Wiemy już, iż istnieją archeologiczne dowody na podbój Ameryki przez wikingów na długo przed Kolumbem. Jednak w jaki sposób pokonywali ocean w drodze do Ameryki i z powrotem, czy dysponowali umożliwiającą takie wyprawy flotą i co najważniejsze, w jaki sposób wyznaczali kurs i orientowali się w położeniu bez odpowiednich instrumentów nawigacyjnych? Wikingowie przecież są przedstawiani i odbierani jako naród nieokrzesany, tępy, prymitywny i barbażyński. Ale czy w istocie tak do końca jest to zgodne z prawdą?


Nawigacja przez północny Atlantyk jest dość ryzykowna, nawet przy użyciu kompasu - z racji bliskości bieguna magnetycznego. Jak zatem radzili sobie wikingowie?
Odpowiedź znajdziemy w średniowiecznych tekstach, mówiących o zastosowaniu "słonecznego kamienia", np. w Sadze Hrafnkela (ok. 1275r.) czytamy:
"pogoda była wietrzna i burzowa.[...] Monarcha rozejrzał się dookoła i nie dostrzegł nigdzie błękitnego nieba [...] później król sięgnął po słoneczny kamień i podniósł go w górę, a wkrótce dojrzał Słońce promieniujące z kamienia."


Cóż to takiego, owy słoneczny kamień? Duński archeolog Thorkild Ramskov w 1967r. sformułował pogląd, iż chodzi tu o kordieryt, naturalny dwubarwny kryształ, który zmienia kolor i jasność w spolaryzowanym świetle, co pozwala na precyzyjne określenie pozycji Słońca nawet w pochmórny dzień. I chociaż zarówno opinia publiczna, jak i środowisko akademickie z aprobatą przyjęły teorię Ramskova, to jednak (jak to zwykle bywa) sceptycy wkrótce zaczęli ją wyśmiewać, jako przykład "kosmicznej archeologii".
Tymczasem już pod koniec 40 lat XXw. badacze z amerykańskiego Narodowego Biura Standardów opracowali nowy kompas, bazujący właśnie na regule polaryzacji światła. To właśnie z tym kompasem w latach 50-tych eksperymentowała marynarka wojenna i siły powietrzne USA, jak również przez kilka lat posługiwali się nim piloci Skandynawskich Linii Lotniczych podczas lotów w obszarach polarnych. W raporcie NBS z 1949r. czytamy m.in.:
"Niebiański kompas jest zatem szczególnie przydatny, kiedy nie da się posługiwać sekstantem. Ponieważ polaryzacja światła jest największa wtedy, gdy promienie padają pod kątem prostym, kompas ten zapewnia największą precyzję w regionach polarnych, gdzie jest też najbardziej przydatny z uwagi na długi czas trwania półmroku."


Na poczatku 2007r. węgierscy uczeni badający kordieryt używany przez wikingów (800-1200r.p.n.e.) stwierdzili, iż określa on położenie Słońca z dużą dokładnością nawet podczas złej pogody, a badający polaryzację światła na obszarach Arktykik doktor Gabor Horvath wraz z zespołem z Uniwersytetu Eotvosa Loranda z Budapesztu udowodnił, iż kryształy pozwalają określić pozycję Słońca podczas mgły i zachmurzenia.


No dobrze, wiemy zatem, iż wikingowie bez wątpienia potrafili wyznaczać na morzu położenie Słońca, a co za tym idzie - kurs. Jednak sama umiejętność nawigacji to za mało, by móc mówić o możliwości prowadzenia regularnych, planowanych podróży do Ameryki. Wydawało by się, że brakuje podstawowego elementu - mapy.


W pobliżu miejscowości Kaseberga, 15 km na wschód od Ystad, na wzgórzu o wysokości 37metrów, w odległości 100m od morza znajduje się Ales Stenar, co ze staronordyckiego oznacza: Ales - sanktuarium, Stenar - z kamienia. Jest to ogromny megalityczny monument-statek, z precyzyjnie ustawioną osią pod kątem 45o wobec północy magnetycznej Ziemi. Jego kontury tworzy 58 dużych menhirów (wysokich kamieni, ustawionych w pionie w czasach paleolitycznych i neolitycznych). Całość ma długość 67 metrów i szerokość 19 metrów.
Przeciętna średnica 56 menhirów wynosi ok. 1m., a wysokość 1,5m. Natomiast ostatnie dwa menhiry są większe - wysokie na ok. 3m.. Menhiry są ustawione co 2,5m. W każdym z końców obrysu statku znajduje się niewielki głaz o średnicy i wysokości 0,5m., są to tzw. kamienie-stępki, które wraz z menhirami dają liczbę 60 kamieni.


Ales Stenar znany był pod nazwą "Statek Słońce do Królestwa Umarłych".
Na każdym końcu statku znajdują się23 menhiry ustawione pod kątem 23 stopni - jest to zakodowany zwrotnik Raka, przebiegający na 23 o szer. geograficznej, świętej szerokości w starożytnym kulcie Słońca, stanowiący motyw liczbowy wszystkich megalitycznych monumentów.
Szerokości geograficzne zakodowane w Ales Stenar wskazują kurs żeglowania, jaki należy wybrać w eskapadzie do Ameryki Środkowej, symbolizującej Krainę Zmarłych.
W menhirach Ales Stenar zostały zakodowane informacje co do kierunku eksploracji zarówno Ameryki, jak i Europy i Afryki. My, ze względu na interesujący nas temat wikingów w Ameryce, skupmy się na tym pierwszym (zainteresowanych całą symboliką i kodami zawartymi w Ales Stenar odsyłam do np. publikacji "Szwedzki monument z epoki żelaza kompasem transatlantyckich wojaży" autorstwa Reinoud de Jonge i Jay Stuart Wakefield).


Ales Stenar składa się z 60 głazów, w których zakodowane są południowe i południowo-zachodnie przylądki Grenlandii, położone na 60o szer. geograficznej płn. Obierając kurs 45o w kierunku południowo-zachodnim docieramy do Labradoru, który pojawił się po osiągnięciu przez dawnych żeglarzy 56o szer. geograficznej płn. - 56 menhirów po obu stronach statku.
Kamienie te mają również zakodowaną szerokość 56o, na której odkryto rozległy ląd po drugiej stronie Oceanu Atlantyckiego, co było podstawowym powodem ulokowania Ales Stenar w tym właśnie miejscu (na szer. 56o).
Odejmując po trzy menhiry z dziobu i rufy (58-6) otrzymujemy szer. geograficzną cieśniny przy Belle Island na 52o szer. geogr. płn. - kierunek żeglugi na zachód od Nowej Funlandii, skąd obierając kurs 45o (orientacja statku) płyniemy do wyspy Cape Breton Island, by skierować się na południe wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej. Dwa duże menhiry na osi kodują Florydę na 25o szer. geogr. płn. (zwrotnik Raka 23+2), jak również morski dystans do Kuby (2o czyli 222km.).


Strony świata wyznaczają 4 kamienie: północ (kamień nr 19), południe (nr 48), wschód (nr 12) i zachód (nr 41). Każda ze stron zawiera 11 menhirów.
By dopłynąć z Kuby na Jukatan należy obrać 11 stopni w kierunku zachód - południowy-zachód. Poprzez dwa menhiry osi jest to drogą morską ok. 222km. 16 menhirów w środkowej części obrysu statku kieruje nas na północne wybrzeże Hondurasu i Gwatemali (16o), dodając dwa duże menhiry osi trafiamy do Zatoki Campeche (18o) - do centrum Królestwa Zmarłych.
Kąt dopełniający do 60 głazów monumentu wskazuje na deltę Missisipi (30o szer.płn.) - wrota do kompleksu Poverty Point, który miał duże znaczenie w handlu miedzią z obszarami w głębi lądu.


W Ales Stenar zakodowany jest również szlak południowy, wychodzący z Wyspy Zielonego Przylądka (16o szer. płn. - 16 kamień w środkowej części statku). Obierając kurs 60o w kierunku południowo-zachodnim (60 kamieni) docieramy do wybrzeży Brazylii (23 menhiry na obu końcach to 23 stopnie, czyli 2555km. drogą morska).
Duży południowo-zachodni menhir na osi kieruje na Wyspy Świętego Pawła na Atlantyku, cztery menhiry głównych kierunków to wyspy Fernando deNoronha, a w sumie tych 5 kamieni to przylądek Sao Roque ("Święta Szkoła") w Brazylii.


Jedna z tras powrotnych z Ameryki Środkowej do Europy prowadziła przez Bermudy, kierując przez wyspy Bimini koło Florydy (26o szer. płn.), skąd dwa duże menhiry na osi kierują na archipelag Bermudów. Pomiędzy głównymi kamieniami w środkowej części jest 12 menhirów - 12o czyli 1333km.


Dotarcie do Bermudów z Wybrzeża Ameryki miało miejsce ok. 2200 p.n.e., co potwierdza petroglif w miejscowości Harmony, stan Maine.


Inny powrotny szlak do Europy prowadził wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki w kierunku północnym.
Głównym punktem wyjścia było wschodnie wybrzeże Nowej Szkocji na 45o szer. płn., obierano kurs na przylądek Race, wyspę Nową Funlandię i Azory. Trzy menhiry dziobowe (1,2,58) symbolizują grupę trzech wysp na Azorzch, odkrytych 3600 lat p.n.e., co jest uwidocznione w grobowcu w Gavrinis nad zatoką Morbihan w Bretanii. Układ menhirów kieruje na poszczególne wyspy Azorów, Maderę i wschodnie Wyspy Kanaryjskie na 29o, gdzie kończy się rytualna wyprawa do Ameryki Środkowej.


Cała formacja Ales Stenar w postaci statku symbolizuje antyczną pielgrzymkę na zachód. Północne menhiry (2-29) reprezentują północny szlak ze starego świata (menhir rufowy) do Nowego Świata (menhir na dziobie), natomiast menhiry południowe (31-58) przedstawiają główny południowy szlak powrotny.


Uwzględniając wszystkie okoliczności, Ales Stenar datowany jest na koniec późnej epoki brązu, ok. 500 r.p.n.e. i jest on najpóźniejszym obiektem tego rodzaju w Europie. Z tego samego okresu pochodzi największy w Szwecji petroglif, przedstawiający rytualną łódź o dł. 4,13m. Znajduje się on w Rickeby w regionie Uppland na szer. przylądka Farvel w Grenlandii (60o szer. płn.)


Hipoteza o pradawnej trasie wypraw ze Szwecji u schyłku epoki brązu do Ameryki Środkowej, Królestwa Umarłych, potwierdza się w odległościach pomiędzy menhirami w obrębie samego monumentu. Stosunek szer. do dł. Ales Stenar na 56o szer. płn. potwierdza szer. północnych wybrzeży Hondurasu (19,1m./67,0m.) * 56 = 16o szer. płn.


Ales Stenar możemy zatem spokojnie uznać za swoistą "mapę" szlaków" prowadzących wikingów do Ameryki Środkowej.
Istnieją więc dowody na to, iż wikingowie nie tylko posiadali instrumenty umozliwiajace nawigację i orientowanie sie w kursie umozliwiające pokonanie Atlantyku i zdobywanie Ameryki, lecz również świadomie wielokrotnie odbywali rejsy do nieobcych im lądów Ameryki juz w późnej epoce brązu.


wikingowie w Ameryce cz.I

















góra  strony...





Dorota Kuryło